Pewnie zastanawialiście się, co działo się w ostatnich tygodniach w sprawie nielegalnego składowania odpadów. Obiecywaliśmy informować Was na bieżąco i od dzisiaj możemy rozpocząć cykl publikujący efekty naszej pracy.
Sprawa nielegalnych odpadów w Piekarach Śląskich przypomina górę lodową.
To, co widać z zewnątrz, jest tylko niewielkim fragmentem całości. Im głębiej analizujemy dokumenty, decyzje, historię poszczególnych działek i działania instytucji, tym więcej pojawia się pytań. A jednocześnie zaczyna wyłaniać się coraz pełniejszy obraz problemu, z którym od lat boryka się nasze miasto.
To sieć powiązanych spraw, decyzji i postępowań, które przez lata nakładały się na siebie, powodując ogromny chaos informacyjny. Dlatego postanowiliśmy go uporządkować.
W tak skomplikowanej sprawie potrzebna jest precyzja, dlatego chcemy zarysować całą historię w sposób maksymalnie zrozumiały i podzielony na części. Nie będzie to zatem jeden wpis, ale cała seria publikacji, w których krok po kroku przedstawimy najważniejsze fakty, dokumenty i ustalenia.
W najbliższych dniach dowiecie się m.in.:
- na czym w teorii polega rekultywacja i jak w Piekarach rozjechała się z nią praktyka,
- dlaczego pod pojęciem jednej afery śmieciowej w rzeczywistości mieści się kilka różnych spraw,
- co przez lata działo się na działce przy ul. Konarskiego i dlaczego złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury,
- skąd wzięły się mauzery wywożone z Konarskiego 2 (to nie ta sama sprawa),
- o 148 tysiącach ton odpadów na Roździeńskiego,
- jak działały (i nie działały) odpowiedzialne instytucje,
- co aktualnie dzieje się w naszym mieście w temacie rekultywacji i odpadów oraz jakie można wysnuć wnioski i perspektywy na przyszłość.
Możemy również potwierdzić, że postępowanie wszczęte na podstawie naszego zawiadomienia (4098-4Ds.319.2026) nadal trwa. W odpowiedzi na nasze pytanie Prokuratura Rejonowa w Tarnowskich Górach poinformowała nas:
„W dalszym ciągu jest prowadzone śledztwo o sygnaturze wskazanej powyżej i są wykonywane czynności polegające na uzyskaniu niezbędnych dokumentów, wyników badań oraz przesłuchiwani są świadkowie.”
To dobry sygnał, ale nie ograniczamy się wyłącznie do oczekiwania na wynik śledztwa. W międzyczasie prowadzimy również szereg innych działań, kierując kolejne pisma i wnioski do odpowiednich instytucji. To działania wielotorowe, wymagające czasu, cierpliwości i dokładności.
W kolejnym wpisie postaramy się odpowiedzieć na pytanie, od którego trzeba zacząć:
Jak to się stało, że pod hasłem rekultywacji zaczęła powstawać śmieciowa góra lodowa, z którą dziś mierzą się Piekary Śląskie?